Zamach na Kennedyego

Moderator: Moderatorzy

Wiadomość
Autor
Awatar użytkownika
AKMSN
Posty: 2391
Rejestracja: 29 maja 2007, 21:35
Kontakt:

Zamach na Kennedyego

#1 Post autor: AKMSN » 20 lipca 2021, 08:26

Postanowiłem założyć ten temat aby nieco rozruszać forum- jak myślicie, Oswald, czy nie Oswald? Bo po "riserczu" mam wrażenie że mógł to być Oswald. Takim złym strzelcem nie był, miał dziwne poglądy, a i jego karabinek, choć nieco badziewny, pewnie wystarczał na 80 metrów. Pociski z tego co wiem udało się dopasować do lufy kbk Oswalda. No i tak po prawdzie- gdyby to była "robota" CIA, to chyba było by ich stać na kogoś z lepszym sprzętem niż stare Carcano. Toż to nawet wśród drugowojennego demobilu były lepsze karabiny ;)
Jeśli interesujesz się uzbrojeniem wejdź na Milimoto

Awatar użytkownika
maziek
Posty: 8953
Rejestracja: 9 września 2006, 22:46

Re: Zamach na Kennedyego

#2 Post autor: maziek » 20 lipca 2021, 08:32

Ostro grasz ;) .
ukłony...

Awatar użytkownika
waliza
Site Admin
Posty: 9147
Rejestracja: 30 marca 2004, 21:28
Lokalizacja: Teneryfa, albo inna wyspa z taka samą flagą
Kontakt:

Re: Zamach na Kennedyego

#3 Post autor: waliza » 20 lipca 2021, 10:45

Ja bym chciał zobaczyć jak maziek trafia do ruchomego celu na te 80 metrów z mechanicznych i to rozklekotanym karkańcem. Oczywiście ze wszystkich możliwych wariantów- nie trafrić nic, trafić w oponę, ochroniarza, nogę itd to trafia cel w głowę. 10/10. Ba, ja bym chętnie zabrał na strzelnicę wiele osób na niezłym poziomie strzeleckim i dał zrobić taki test.
nie chcę mieć racji, szukam prawdy/ Baikal 27/ Weatherby PA08/ Hatsan Escort Magnum.

Awatar użytkownika
maziek
Posty: 8953
Rejestracja: 9 września 2006, 22:46

Re: Zamach na Kennedyego

#4 Post autor: maziek » 20 lipca 2021, 11:28

No ale tą metodą nie wykluczysz Oswalda, choćby był ślepy jak ja i w ogóle strzelał w swoją przednią półsferę całkiem w ciemno. Problem "pojedynczego, celnego strzału snajpera". A zakładając, że nie był zupełnie ślepy i celował i że na sto takich prób trafiłby tylko raz to prawdopodobieństwo tego byłoby jednak całkiem niezerowe. A w końcu jednak był żołnierzem i mimo że w zasadzie skończył jako pomywacz, to pewnie parę strzałów więcej niż ja oddał, trafiając przynajmniej w kulochwyt.

O ile pamiętam, wszystkie kwity ze sprawy zostały upublicznione przed ustawowym terminem i grzebali się w tym dosłownie wszyscy, którzy mieli chęć i energię. W tym stanie rzeczy można spokojnie założyć, ze wiemy co wiemy i więcej się raczej nie dowiemy. Poza dywagacjami, czy Kennediemu głowa drgnęła we właściwą stroną jak dostał w czapkę i ilu było strzelców tak naprawdę jedyne co nie pasuje, to że Oswald ponoć kiepsko strzelał jak był w wojsku. Ale może udawał - albo się potem poprawił? Z jakiegoś powodu przecież uciekał i zastrzelił policjanta, który stanął mu na drodze.

Zadziwiająco sporo ludzi ze świecznika ginie z powodu świrów, żeby wspomnieć tylko brata Roberta czy Palme, którego jak się przypadkiem okazało najprawdopodobniej zdjął świr nie mający związku z żadną organizacją, wielką polityką itd. W odniesieniu do ludzi takich jak Lennon nikt nie kombinuje, dlaczego akurat świr, a w odniesieniu do polityków tak, co jest naturalne. Tak się składa tylko, że świrzy działają zupełnie nieszablonowo i w ten sposób wykładają ochroniarzy i środki ostrożności. Co potem powoduje wykwit teorii spiskowych. No bo przecież kropnąć prezydenta US to jak wdrapać się po trzcinie na Księżyc to musiał stać z tym nie wiadomo kto.
ukłony...

Awatar użytkownika
AKMSN
Posty: 2391
Rejestracja: 29 maja 2007, 21:35
Kontakt:

Re: Zamach na Kennedyego

#5 Post autor: AKMSN » 20 lipca 2021, 12:42

Waliza- z tego co wiem, Oswald lunetę miał (zamocowaną na karabinie). Prędkość samochodu to było raptem kilkanaście km/h. Może dodam że z tego co znalazłem umiejętności strzeleckie Oswalda były "above average". No i gość służył w Marines, gdzie podobno jest większy nacisk na szkolenie strzeleckie niż w armii.
Jeśli interesujesz się uzbrojeniem wejdź na Milimoto

Awatar użytkownika
waliza
Site Admin
Posty: 9147
Rejestracja: 30 marca 2004, 21:28
Lokalizacja: Teneryfa, albo inna wyspa z taka samą flagą
Kontakt:

Re: Zamach na Kennedyego

#6 Post autor: waliza » 20 lipca 2021, 21:04

Maziek- strzały były dwa, oba celne i to nie, że jeden w nogę drugi w głowę. Pierwszy trafił w szyję. Coś dużo tego szczęścia przy takich warunkach. Nawet jak na strzelca above average. Strzelałem z carcano i wiem co ten złom potrafi. OSwalda wykluczyć się nie da, bo by dawno to zrobiono. Ja po prostu swoim zwyczajem mam wątpliwości. Oczywiście wygodnie Oswald zaraz dostał kulkę od "przypadkowego" mściciela. Brytole mają podobnie tu u mnie. Zawsze są pomyłki, wypadki i przypadki. Tylko zawsze jakoś dziwnym trafem i bez wyjątku tylko w jedna stronę. Zawsze do roboty przyjdzie 2 godziny później a nie wcześniej jak pomylił godziny. Zawsze wyśle przypadkiem w paczce 9 czegoś a nie 11 jak miało być 10 itd.
nie chcę mieć racji, szukam prawdy/ Baikal 27/ Weatherby PA08/ Hatsan Escort Magnum.

Awatar użytkownika
maziek
Posty: 8953
Rejestracja: 9 września 2006, 22:46

Re: Zamach na Kennedyego

#7 Post autor: maziek » 20 lipca 2021, 21:36

Tak, wiem, że dwa razy oberwał, zresztą z tego powstały wątpliwości, jakoby strzelano z dwóch różnych miejsc. Jeśli chodzi o ten zamach to moje największe zdziwienie wzbudziło kiedyś zdjęcie - zbliżenie na głowę JFK w kostnicy, z dużą pustką w miejscu, gdzie zwykle znajduje się mózg - po tym jak czytałem, jak walczyli o jego życie w szpitalu. Co sądząc ze zdjęcia było przedsięwzięciem fantastycznym.

Swoją drogą jak broń Oswalda nazywała by się obecnie po nowemu? Nabój jest karabinowy (choć słaby, na granicy pośredniego). Więc co - karabin skrócony? Subkarabin?
ukłony...

Awatar użytkownika
AKMSN
Posty: 2391
Rejestracja: 29 maja 2007, 21:35
Kontakt:

Re: Zamach na Kennedyego

#8 Post autor: AKMSN » 21 lipca 2021, 00:54

Co do Carcano- nawet karabin odległy od ideału, zazwyczaj ma na tyle mały rozrzut, że da się trafić cel wielkości człowieka na 80 metrów (a z takiej odległości strzelano). Dodajmy że cel w sumie się oddalał, czyli prędkość kątowa była mała- czyli poprawki praktycznie nie trzeba było dawać. Jak już wspominałem, jak dla mnie użycie Carcano może wskazywać na Oswalda- zawodowiec chyba potrafił by kupić sobie lepszy karabin. Zresztą, w sieci jest skan zawierający ogłoszenie tyczące się sprzedaży broni, z którego to korzystał Oswald- Carcano jest tam chyba najtańszym karabinem/karabinkiem:

Obrazek

Dodam że istnieje hipoteza jakoby strzały oddane zostały w zbyt szybkim tempie, ale to nie do końca tak. Była hipoteza następującej sekwencji strzałów: "trafienie, pudło, trafienie". No i tutaj chyba gość musiał by oddać 3 strzały w 5 sekund- raczej trudne do zrealizowania. Ale istnieje też hipoteza (bardziej wiarygodna) sekwencji "pudło, trafienie, trafienie". Przy tej drugiej sekwencji miał by 8 sekund- to już chyba dało się zrobić.

Ogólnie rzecz biorąc, teorie spiskowe mnie nie dziwią. Najpierw Kennedy zostaje zastrzelony, natomiast później zostaje zastrzelony jego (domniemany) zabójca. To działa na wyobraźnię.


Dodam że w polskim internecie jest gość o nicku Mca, który dość mocno wgryzł się w temat: link oraz link. Gość stoi na stanowisku że oficjalna wersja jest prawdziwa.
Jeśli interesujesz się uzbrojeniem wejdź na Milimoto

Awatar użytkownika
waliza
Site Admin
Posty: 9147
Rejestracja: 30 marca 2004, 21:28
Lokalizacja: Teneryfa, albo inna wyspa z taka samą flagą
Kontakt:

Re: Zamach na Kennedyego

#9 Post autor: waliza » 21 lipca 2021, 12:36

OCzywiście wojenny carcano trzymany byle gdzie, cholera wie czy zgodny numerycznie a nie każda część od innego z gównianej jakości, wojenną amunicja itd to super snajperka. No ale to nie broń trafia tylko strzelec. Patrząc na przebieg zdarzenia- strzał, huk, trafienie. prezydent drze japę "zostałem trafiony" , ale nic się więcej nie dzieje, jedziemy dalej, nie wypadamy z roli, jedziemy , ochrona śpi, ludzie to hamerykany więc do huku nawykli, więc za chwilę pada drugi strzał czy tam nawet trzeci, to równie dobrze Oswald mógł zrobić atak na bagnety i też byłby sukces.
nie chcę mieć racji, szukam prawdy/ Baikal 27/ Weatherby PA08/ Hatsan Escort Magnum.

Awatar użytkownika
maziek
Posty: 8953
Rejestracja: 9 września 2006, 22:46

Re: Zamach na Kennedyego

#10 Post autor: maziek » 21 lipca 2021, 14:33

Też mnie zawsze zastanawiał ten długi lag między pierwszym a drugim trafieniem, ale mordy to on nie darł i przypuszczam, że strzału zainteresowani nie słyszeli. Aktorsko świetnie zagrał zawał serca raczej. Złapał się za klatę i cierpiał w milczeniu a małżonka się nachyliła czule "co ci skarbie?". Natomiast ten konkretny karabin był potem przebadany balistycznie przez FBI i okazał się precyzyjny wbrew temu co piszesz. Także eksperymenty z rozmaitymi strzelcami, którzy jednak wcześniej nie używali tego modelu karabinu wykazały w warunkach zbliżonych do zabójstwa, że większość strzałów była celna.
ukłony...

Awatar użytkownika
AKMSN
Posty: 2391
Rejestracja: 29 maja 2007, 21:35
Kontakt:

Re: Zamach na Kennedyego

#11 Post autor: AKMSN » 21 lipca 2021, 14:59

Na marginesie- zastanawiałem się czy pocisk (taki który ani nie koziołkuje, ani nie fragmentuje, ani nie grzybkuje) może zmienić trajektorię po przejściu przez ludzkie ciało. Okazuje się że chyba tak, nawet jak nie trafi w kość: link

No i co do Carcano- nie była to supersnajperka, ale 80 metrów to nie jest wielki dystans. Tak po prawdzie, pewnie z porządnej wiatrówki dało by się trafić. Taki cytat oraz link:
Ronald Simmons, of the Army's Ballistics Research Laboratory, bench tested Oswald's rifle for the Warren Commission, and found the dispersion to be .29 mils — a figure typical for high-powered rifles — and described it as "quite accurate" (3H442-443).

Aczkolwiek aby być obiektywnym- na Oswaldzie zrobiono test parafinowy, no i chyba wyszło że nie strzelał. Tyle że test parafinowy jest bardzo mało wiarygodny- często daje wyniki fałszywe.
Jeśli interesujesz się uzbrojeniem wejdź na Milimoto

Awatar użytkownika
maziek
Posty: 8953
Rejestracja: 9 września 2006, 22:46

Re: Zamach na Kennedyego

#12 Post autor: maziek » 21 lipca 2021, 16:51

A moje pytanie jak obecnie prawidłowo nazwać broń Oswalda?
ukłony...

Awatar użytkownika
AKMSN
Posty: 2391
Rejestracja: 29 maja 2007, 21:35
Kontakt:

Re: Zamach na Kennedyego

#13 Post autor: AKMSN » 21 lipca 2021, 17:06

Kiedyś Remov twierdził że nie należy stosować współczesnej terminologii do broni historycznej... Ale to chyba był by karabin. Subkarabin ma lufę chyba poniżej 450 mm, a amunicja 6,5 mm Carcano chyba nadal łapie się na karabinową (czyli nie karabinek).
Jeśli interesujesz się uzbrojeniem wejdź na Milimoto

asasello
Posty: 4185
Rejestracja: 9 sierpnia 2004, 09:59
Kontakt:

Re: Zamach na Kennedyego

#14 Post autor: asasello » 21 lipca 2021, 21:02

Dlaczego tak rzadko w zamachach korzysta się ze strzelców wyborowych?
https://wspieramrozwoj.pl
Si vis pacem -przebuduj piramidę na ziggurat.

Awatar użytkownika
mkl1
Posty: 409
Rejestracja: 12 lutego 2012, 17:35
Lokalizacja: Katowice

Re: Zamach na Kennedyego

#15 Post autor: mkl1 » 21 lipca 2021, 22:46

Bo łatwo ich "namierzyć"
Szybciej "zamamóć" dobrego myśliwego. Takiego z prawdziweo zdarzenia, a nie "papierowego"
Nitro i CP od 223rem , aż do .58 :) i jakiś "wiaterek" lat 1970-tych się też znajdzie :)

ODPOWIEDZ