365 metrów na sekundę z wiatrówki?

Wiatrówki, ASG, paintball

Moderator: Moderatorzy

Wiadomość
Autor
Phouty
Posty: 5468
Rejestracja: 25 sierpnia 2008, 05:05
Lokalizacja: Terytorium Pod Obcą Okupacją

365 metrów na sekundę z wiatrówki?

#1 Post autor: Phouty » 29 maja 2009, 04:29

Wiem, wiem....niezbyt osiągalna dla przeciętnego entuzjasty broni pneumatycznej w Polsce, ale przynajmniej można sobie popatrzeć. :P
Firma Gamo zaprezentowała nowy rodzaj amunicji w kal. .177 cala (4,5 mm). Jest to amunicja zbliżona kształtem do Diabolo, jednakże nie jest wykonana z ołowiu i dlatego jest lżejsza i oczywiście z tego powodu V0 jest 1200 stóp na sekundę (365 m/sek). Producent zapewnia, że pomimo mniejszej masy penetracja tego śrutu jest znacznie lepsza niż tradycyjnego, wykonanego z ołowiu. Zwiększył się także zasięg praktyczny do około 75 metrów. (Przynajmniej tak twierdzi producent :roll: ).
Filmik poniżej
http://www.gunsamerica.com/video/player ... =14&vid=79

A tutaj jest link na stronkę producenta.
http://www.gamousa.com/
Ja na wiatrówkach się nie znam, ale wydaje mi się, iż jest to chyba coś w miarę nowego? Jak nie, to mnie opi...icie (t.z.n. skorygujecie). :wink: :lol: :lol:
No good deed goes unpunished.
Μολων λαβε
"Przykro mi ale demokracja daje tylko złudzenie udziału we władzy." [bartos061]

Madrian
Posty: 885
Rejestracja: 22 sierpnia 2005, 15:44
Lokalizacja: W-wa

#2 Post autor: Madrian » 29 maja 2009, 06:45

Szczerze? To po poczytaniu tekstu z tej stronki i jej zrozumieniu na poziomie mojego dziadowskiego Ingliszu, mam nieodparte wrażenie, że o coś w rodzaju masła, które depiluje, czyści krany i jeszcze śruby dokręca, czyli marketingowy "hłycik łeklamowy".
Zupełnie jakbym czytał przedruk reklamy stalowych bolców w koszulkach.
Ja rozumiem, że mozna oczekiwać większej prędkości, po zmniejszeniu wagi, ale
with tremendous penetration. In fact, the ammunition is 50% harder than lead causing penetration to be enhanced by up to 100% in tests in actual hunting situations as well as ballistic mediums.
Jak to czytam, to może coś mam z moim "anielskim", co jest możliwe, bo talentu do języków nie mam, ale czy tu piszą, że lepiej penetruje i ma lepszą trajektorię, bo... jest o połowę twardszy? :wink:
Czyli jak zrobię śrut z diamentu to się zrobi przeciwpancerny? :wink:
To jak samochód o lepszej przyczepności, bo ma tapicerkę z weluru, a nie zamszu.
Poza tym, kto powiedział, że i znana firma nie może sobie spróbować zarobić na g..... :wink:
Zresztą... cóż rzec na widok reszty "wynalazków" z tej kategorii.
No i cena... +50% i to tylko za jakieś pół setki sztuk?
Chyba jednak zostanę przy "przestarzałym" Exact'cie o dużej masie, małej prędkości poddźwiękowej i mizernej penetracji. :wink: Przynajmniej, póki nie zaczną robic puszek, blachy stalowej, o grubości 2mm... :D
IŻ38, Hatsan 55, CPS, Crosman 3576.
Kliknij, ja zarobię punkty, a tobie może się spodoba.
http://pl.desert-operations.com/?recruiter=e76b

Phouty
Posty: 5468
Rejestracja: 25 sierpnia 2008, 05:05
Lokalizacja: Terytorium Pod Obcą Okupacją

#3 Post autor: Phouty » 29 maja 2009, 09:48

re: Madrian. Twój "anielski" jest jak najbardziej "zrozumiały". :wink: Dobrze to odczytałeś. Ale nie ma się co podniecać. Wiadomo, że jest to reklamowa ściema. Ich dział reklamowy robi wszystko, ażeby popchnąć nowy produkt. To znaczy droższy i oczywiście mniej w paczce. Bajerują w sposób "naukowy". :wink: :lol: Po prostu trzeba w tym hamerykańskim kraju trochę pomieszkać, ażeby się do takich tekstów przyzwyczaić. :lol:
Dałem tego posta, bo mnie trochę zaciekawiło te 1200 stóp na sekundę. Nie strzelam z wiatrówek, tak że nie mam w tym żadnego "wyczucia". Ja z dużą podejrzliwością czytam reklamówki wiatrówek, które zachwalają 1000 stóp na sekundę. (Wydaje mi się, że te 1000 to tylko z postawionymi żaglami i z wiatrem o sile huraganu. :wink: :lol: ).
Wiadomo, że każdy "nowy" produkt musi zawsze łamać jakieś tam parametry i bariery, chociaż tak sobie myślę, że skoro przeciętnie co 2 lata wypuszczana jest nowa generacja "lepszych" i "skuteczniejszych" odkurzaczy, to już od dawna nie powinno być nawet pyłka kurzu w atmosferze ziemskiej. :wink: :twisted: :lol:
No good deed goes unpunished.
Μολων λαβε
"Przykro mi ale demokracja daje tylko złudzenie udziału we władzy." [bartos061]

Madrian
Posty: 885
Rejestracja: 22 sierpnia 2005, 15:44
Lokalizacja: W-wa

#4 Post autor: Madrian » 30 maja 2009, 07:36

Mogę tylko przytaknąć. :roll: :wink:
IŻ38, Hatsan 55, CPS, Crosman 3576.
Kliknij, ja zarobię punkty, a tobie może się spodoba.
http://pl.desert-operations.com/?recruiter=e76b

TWE
Posty: 278
Rejestracja: 17 września 2006, 21:29
Lokalizacja: Warszawa

#5 Post autor: TWE » 1 czerwca 2009, 13:54

Witam,
piszecie z takim oburzeniem jakbyście nigdy nie przeglądali Allegro. Gamousa mogłoby się uczyć bajeru od naszych dzielnych sprzedawców chińskiego chłamu i cudownej amunicji umożliwiającej osiąganie prędkości 2 machów (co prawda słowo to pochodzi w danym przypadku od machania). Przebijalność i zasięg naszych śrutów są znacznie lepsze od analogicznych produkcji amerykańskiej. I tak trzymać.
:D :D :D :D
Pozdrawiam,
Tomek
Zapraszam do Warszawy na ZKS

Phouty
Posty: 5468
Rejestracja: 25 sierpnia 2008, 05:05
Lokalizacja: Terytorium Pod Obcą Okupacją

#6 Post autor: Phouty » 1 czerwca 2009, 18:56

A czy ktos ma chrono i chcialby pomierzyc aktualna predkosc srutu w tych "ponaddzwiekowych" wiatrowkach? Byloby dobrze wiedziec, ile to w rzeczywistosci jest.
No good deed goes unpunished.
Μολων λαβε
"Przykro mi ale demokracja daje tylko złudzenie udziału we władzy." [bartos061]

Awatar użytkownika
Apolinary Koniecpolski
Posty: 2077
Rejestracja: 19 lipca 2008, 11:05
Lokalizacja: Smolanka

#7 Post autor: Apolinary Koniecpolski » 2 czerwca 2009, 17:00

Przy w miarę uczciwych producentach taka jaką podają albo i większa, ale...

Przykład diany(koncern RWS), już od początku lat osiemdziesiątych podawali dla modelu 48 prędkość wylotową 320m/s(w "zamorskich" reklamach 1100stóp na sekundę ;)), tyle że zdrowo trza było się napocić aby znaleźć informację że to tylko na śrucie o masie .46grama (a stosowanie tak lekkiego szybko wykonczy sprężynę etc. w tym karabinku...).

Inna sprawa że praktycznie każdy myślący wiatrówkowicz tak dobiera masę śrucinek, aby nie przekraczały bariery dzwięku ;)
Ostatnio zmieniony 2 czerwca 2009, 18:58 przez Apolinary Koniecpolski, łącznie zmieniany 1 raz.
Nie chcę mieć racji, w zupełności wystarczy że Was poróżnię lub choć rozdrażnię.
W sprawie prawdy proszę zgłaszać się do walizy Obrazek

Madrian
Posty: 885
Rejestracja: 22 sierpnia 2005, 15:44
Lokalizacja: W-wa

#8 Post autor: Madrian » 2 czerwca 2009, 18:51

Phounty - Coś ostatnio sporo się interesujesz pneumatyką. Masz jakieś złe zamiary wobec biednych puszek i bezbronnych tarcz? :wink:
U nas "naddźwiękowe" wiatrówki niestety są bardzo kłopotliwe z racji mało zyciowego prawa. Ale za Wielką Wodą, taki Career chyba łatwiej dostępny. Może mu trochę FPS-ów do prędkości dźwięku brakuje, ale zato jaka potęga wiatru.
:P Nie korci cię wiatróweczka 9mm? :twisted: Tym już można demolować stare samochody. :D
Półcalówki też są, jak ktoś nie może dostać M-95... :lol:
IŻ38, Hatsan 55, CPS, Crosman 3576.
Kliknij, ja zarobię punkty, a tobie może się spodoba.
http://pl.desert-operations.com/?recruiter=e76b

Awatar użytkownika
Apolinary Koniecpolski
Posty: 2077
Rejestracja: 19 lipca 2008, 11:05
Lokalizacja: Smolanka

#9 Post autor: Apolinary Koniecpolski » 2 czerwca 2009, 18:59

A i ponad 20 milimetrowych nie brakuje ;)
Nie chcę mieć racji, w zupełności wystarczy że Was poróżnię lub choć rozdrażnię.
W sprawie prawdy proszę zgłaszać się do walizy Obrazek

Phouty
Posty: 5468
Rejestracja: 25 sierpnia 2008, 05:05
Lokalizacja: Terytorium Pod Obcą Okupacją

#10 Post autor: Phouty » 2 czerwca 2009, 19:32

No wlasnie tak sobie pomyslalem,, ze mozna by cos kupic i sobie postrzelac w domu, albo w czasie lunchu w pracy dla "odprezenia nerwow". Z normalnym gunem musze gnac na strzelnice i nie zawsze mi sie chce. (Na zadne strzelnice nie lubie chodzic, bo tam jednak wszystko jest "pod sznurek" [tu nie narzekam, bo to jednak bezpieczenstwo publiki] i nie mozna pic piwa ani palic na stanowisku). :wink: :lol: A mnie na "stare lata" nalezy sie troche wygody! :wink: :lol: :lol: A na pustynie to daleko, tak ze pozostaje mi picie piwa bez strzelania, co jest tylko polowa przyjemnosci. :lol:
No good deed goes unpunished.
Μολων λαβε
"Przykro mi ale demokracja daje tylko złudzenie udziału we władzy." [bartos061]

Awatar użytkownika
Vis
Posty: 1437
Rejestracja: 3 czerwca 2005, 02:17
Lokalizacja: seattle

#11 Post autor: Vis » 3 czerwca 2009, 02:36

Ja wlasnie w tym celu kupilem naszego Lucznika, strzelam w garazu i "niszcze" nim puste puszki po piwie. :wink:

Obrazek
"Remember kids, if there's a loaded gun in the room, be sure that you're the one holding it"
Prosze nie pytaj jak zrobic "prawdziwnego" AK, nie mam najmiejszego zamiaru pomagac Ci w dostaniu sie do pierdla. Nie pytaj tez o czesci.

Awatar użytkownika
Apolinary Koniecpolski
Posty: 2077
Rejestracja: 19 lipca 2008, 11:05
Lokalizacja: Smolanka

#12 Post autor: Apolinary Koniecpolski » 3 czerwca 2009, 17:47

-->Phouty, wiatrówka(szczególnie sprężynowa) i piwo to świetne połączenie.
Namachasz się przy napinaniu tłoka, to i po skonczonym strzelaniu dobrze się pożywić "chlebem w płynie".

Natomiast picie przed(lub w trakcie) to najkrótsza droga do zmiażdżonych palców ew. wybitych zębów(i przy okazji banana z lufy).

Palenie - nie jest wskazane nawet w trakcie lutowania, a co dopiero grzebania w puszcze pełnej prawie czystego ołowiu ;)


Nadal masz ochotę się "dotleniać" i "nawilżać" w trakcie pykania z wiatróweczki? ;)
Nie chcę mieć racji, w zupełności wystarczy że Was poróżnię lub choć rozdrażnię.
W sprawie prawdy proszę zgłaszać się do walizy Obrazek

Phouty
Posty: 5468
Rejestracja: 25 sierpnia 2008, 05:05
Lokalizacja: Terytorium Pod Obcą Okupacją

#13 Post autor: Phouty » 3 czerwca 2009, 19:10

Apolinary, czy ty chcesz zebym ja sie ciezko rozchorowal? :shock:
Jedna godzina bez papierosa i ja mam silne objawy zatrucia tlenem. (oxygenus intoxicatios :wink: [to moja wlasna lacina] :lol: )
Dwa, no moze 3 dni bym bez piwa wytrzymal, ale na pewno na czwarty dzien, to by mi obie nerki sie wyprostowaly. I jak tu zyc z prostymi nerkami?
:wink: :lol:
Przy moim wzroku (czytaj: slepy jak ta dzdzownica) to dopiero cel zaczyna robic mi sie ostry gdzies po trzecim Okocimiu, albo dwoch Perlach Lubelskich. Jeszcze jedno wiecej i drzace raczki robia sie jak odlane z brazu. Wtedy dopiero mozna naprawde zaczac strzelac. :wink:
Trybu zycia nie zmienie, bo trzeba byc patriota i zwracac uwage, azeby zbyt dlugo nie byc obciazeniem dla (juz obciazonego) systemu emerytalnego. :wink: :twisted: :lol: :lol: :lol:
No good deed goes unpunished.
Μολων λαβε
"Przykro mi ale demokracja daje tylko złudzenie udziału we władzy." [bartos061]

Awatar użytkownika
Apolinary Koniecpolski
Posty: 2077
Rejestracja: 19 lipca 2008, 11:05
Lokalizacja: Smolanka

#14 Post autor: Apolinary Koniecpolski » 4 czerwca 2009, 02:50

Phouty pisze:Przy moim wzroku (czytaj: slepy jak ta dzdzownica) to dopiero cel zaczyna robic mi sie ostry gdzies po trzecim Okocimiu, albo dwoch Perlach Lubelskich. Jeszcze jedno wiecej i drzace raczki robia sie jak odlane z brazu. Wtedy dopiero mozna naprawde zaczac strzelac.

Ja podobnie mam z lutowaniem drobnicy - bez solidnej "zaprawy" za smd się nie biorę (no może że przyzwoitym sprzętem) ;)

Tyle że lutownica przy chwili nieuwagi nie wybija zębów(ew. nie łamie nosa), nie miażdży(z ucięciem włącznie) palców - a do części tych atrakcji są zdolne nie tylko wyroby kitajskiej myśli technicznej ;)
Nie chcę mieć racji, w zupełności wystarczy że Was poróżnię lub choć rozdrażnię.
W sprawie prawdy proszę zgłaszać się do walizy Obrazek

Phouty
Posty: 5468
Rejestracja: 25 sierpnia 2008, 05:05
Lokalizacja: Terytorium Pod Obcą Okupacją

#15 Post autor: Phouty » 4 czerwca 2009, 10:53

Masz rację Apolinary. Pomimo moich uprzednich wypowiedzi utrzymanych w "lekkim tonie", chciałbym się przyłączyć (t.z.n. zgodzić) z Twoją opinią, iż posługując się jakimkolwiek sprzętem w sposób niefrasobliwy, może spowodować kupę nieszczęścia. Ograniczmy się jednak do tego co nas interesuje, to znaczy broni wszelkiego typu. Broń i alkohol, czy też inne dziwne substancje (mogą to być n.p. pewne lekarstwa przepisane na receptę przez doktora) nie idą w parze! Biorąc do ręki karabin, pistolet, czy tylko "niewinną" wiatrówkę i będąc po przysłowiowym piwie (oby tylko jednym), znacznie zwiększamy szanse na jakikolwiek rodzaj przykrego wypadku! Nie wspominam tu nawet o aspekcie legalno-prawnym. (Oczywiście przepisy pod tym względem, jeżeli wogóle są, to z pewnością różnią się pomiędzy sobą w skali międzynarodowej). Każdy z nas musi zdawać sobie sprawę, iż ciąży nad nim zarówno obowiązek, jak i odpowiedzialność, ażeby użytkowanie broni odbywało się w sposób jak najbardziej bezpieczny. Wielkimi "wrogami" bezpieczeństwa są między innymi:
1. Brak obeznania z bronią. (Zarówno teoretycznego, jak i praktycznego).
2. Zbyt duże obeznanie z bronią, powodujące działanie rutynowe. (Tu określam działanie rutynowe jako w pewnym sensie "bezmyślne", ponieważ dana czynność nabrała cech działania automatycznego, "zwalniającego" nas z krytycznego myślenia).
3. Wszelkiego typu "szpanowanie", popisywanie się, przecenianie własnych umiejętności, i.t.d., i.t.p.
Poprzestanę na tych 3 punktach, chociaż mógłbym tego typu rzeczy cytować bez mała w nieskończoność. Chodzi mi tu o pewny temat przewodni, a mianowicie:
Każdy kto dotyka broni, musi wykazywać nieustający wysoki stopień świadomości i konstruktywnego przewidywania skutków każdego najmniejszego nawet ruchu jakąkolwiek częścią ciała, włączywszy w to "ruszanie mózgiem".
Same (nawet najlepsze) przepisy, czy też zalecenia sprawy nie załatwią.
Wiedza, trening i zdrowy rozsądek są pierwoszoplanowymi czynnikami zapewniającymi bezpieczeństwo zarówno samego strzelca, jak i jego otoczenia.
Zyczę każdemu przyjemnego i bezpiecznego strzelania.
No good deed goes unpunished.
Μολων λαβε
"Przykro mi ale demokracja daje tylko złudzenie udziału we władzy." [bartos061]

ODPOWIEDZ