Technologia łusek

Broń współczesna

Moderator: Moderatorzy

Wiadomość
Autor
Awatar użytkownika
maziek
Posty: 8168
Rejestracja: 9 września 2006, 22:46

Re: Technologia łusek

#46 Post autor: maziek » 31 grudnia 2010, 18:02

jac-t pisze:Kurde - miałem właśnie zacząć kotlety smażyć bo idę w gości na 20:00, i zasada jest aby na sępa nie przychodzić :P
nie chce mi się teraz wczytywać w poprzednie posty i szukać słówek, aby się czepiać, że "inaczej to zrozumiałem bo napisałeś xxxx"
Ale to Ty inaczej zrozumiałeś, ja od początku mówiłem, że siła ta sama, naprężenie inne. Smaż więc te kotlety, ja poczekam.
Ale do następnych kwestii nie mogę się zgodzić, otóż NIE MOŻNA porównać sobie zachowania POWŁOKI walca, do sumy mikro pręcików -> nie można "scałkować walca pręcikami".
Ale ja nie pretenduję, by mój model odtwarzał zachowanie powłoki - miał tylko pokazać, że siły będą takie same, a naprężenia różne - mimo że sądzę, że jak najbardziej można i nawet podejrzewam, że Twój program posuwa się jeszcze dalej, całkując po elementarnym (w dodatku w uproszczeniu płaskim) elemencie powierzchni tego walca - czyż nie? Żeby mój model do tego choć trochę się nadawał, trzeba by wprowadzić siły pomiędzy pierścionkami składającymi się na całą łuskę - tak jak w Twoim programie wprowadzone są siły łączące ów elementarny fragment powłoki z sąsiednimi. Np. w Twoim programie można symulować rozdarcie, a w moim niebardzo.
To jest ZBYT duże uproszczenie !!! ale teraz nawet czasu o tym pisać nie mam - kotlety czekają ! ;)
Dobra dobra, poczekam, aż strawisz ;) . Baw się dobrze. Nurtuje mnie, kto pędzi, skoro Ty smażysz :) .
ukłony...

Awatar użytkownika
jac-t
Posty: 2133
Rejestracja: 23 kwietnia 2005, 16:59
Lokalizacja: Bydgoszcz
Kontakt:

Re: Technologia łusek

#47 Post autor: jac-t » 1 stycznia 2011, 19:14

Jadała było dużo, nawet na śniadanio-obiad zostało, więc nawet syndromu dnia poprzedniego nie ma, mogę pisać ;)
Wydaje mi się, że jak czytałem Twoje posty, to całe nieporozumienie wynikło z tego, że opatrzenie zrozumiałeś co napisałem. Tzn. któreś z trzech pojęć: siła (w domyśle zewnętrzna), siły wewnętrzne, naprężenia, w mojej wypowiedzi zastosowałeś zamiennie, gdzie są to 3 zupełnie różne pojęcia. Bo ja od początku pisałem, to co Ty. A więc ostatecznie i zwięźle:
a) siła (zewnętrzna-napór spalających się gazów), jest niezależna od grubości ścianek
b) natomiast siły wewnętrzne i wynikające z nich naprężenia są zależne od grubości. Dodatkowo na ich wartości ma wpływ jednakowa, bądź zmienna (skokowo bądź liniowo) grubość ścianek.
I basta. Temat zakopany.

Ten mój program to jest "mądrzejszy" nieco ode mnie i stworzył sobie układ równań różniczkowych*, składający się z 59046 takich równań i go rozwiązał.
* dla tych co już nie pamiętają. W równaniach liniowych "szukaną" jest niewiadoma "x", czyli konkretna liczba. W równaniu różniczkowym, szukaną jest funkcja....co nieco komplikuje sprawę....
MES - metoda elementów skończonych, jest ogólnie skomplikowana, sam tam ledwo co czaje jakieś podstawy jak to funkcjonuje. Ale jak sama nazwa łopatologicznie mówi - dany element jest dzielony na skończoną ilość elementów. I tak w ogromnym skrócie liczone są przemieszczenia węzłów (wierzchołków) tych kwadracików/trójkącików, a one są różniczkowo zależne od sił wewnętrznych. No nie ważne. W każdym bądź razie zapewne większość konstruktorów broni też używa jakiś mechanicznych programów MES`owych do wspomagania projektowania. Dzięki odpowiednim programom MES`owym można nie tylko obliczyć naprężenia w poszczególnych elementach konstrukcji, dzięki czemu wstępnie, bez wykonywania 1000 prototypów (co kosztuje), dobrać ich wymiary geometryczne. Ponadto dzięki odpowiednim aplikacjom można także obliczyć przepływ wydzielającego się ciepła i sprawdzić jego odprowadzanie. Oczywiście nie zastąpi to prototypu i doświadczalnej weryfikacji, ale na pewno ułatwia i przyspiesza pracę projektową.

Wracając do Twojego modelu. Jest on właśnie z tego względu niedopuszczalny, że uwzględnia jedynie "jeden kierunek" odkształceń. Zakładasz że masz wycinek - beleczkę - gdyż jest na tyle mały że pomijasz krzywiznę - MES jak opisałem też to czyni - dzieląc na odpowiednio dużo ilość elementów nie ma znaczenia że mamy do czynienia z elementem płaskim. Ta do tej Twojej beleczki przykładasz siłę zewnętrzną - napór gazów - one ją odkształcają.
ALE, ale chodzi właśnie o to, że uginająca się beleczka poniżej i powyżej powoduje jednocześnie ugięcie się tej środkowej ! Podzieliłeś sobie łuskę na pasma (pierścienie), ale nie możesz założyć że one ze sobą nie współpracują. A siły wewnętrzne powstałe w takim walcu, to nie tylko siła rozciągająca, ale także siły ścinające, momenty zginające(skręcające). One powodują naprężenia normalne i styczne na wszystkich możliwych kierunkach. Więc te wszystkie siły w miejscu (x1, y1, z1) mają wpływ na siły w miejscu (x2, y2, z2).
Można to zauważyć kładąc na czterech książkach jakąś membranę - szmatkę, chustkę higieniczną, kartkę. Przygnieć czterema następnymi książkami. I teraz palcem przyłóż siłę w jakimkolwiek miejscu - odkształci się znaczna część kartki i to na obu kierunkach. Dlatego nie można tego aż tak upraszczać.
Ponadto, jak też m.in. ja (jak i inni) pisali - łuski przy dnie są grubsze, co się przekłada na sztywność. Więc zależnie jak tam jest ukształtowana ta grubość oraz czy łuska ma stałą grubość na długości, będzie to wpływ na naprężenia w reszcie łuski - pokazałem to w tym przykładzie silosu.

A pędził kolega "Polmos" ;)
"Nie dający spokoju problem jest jak piękna kobieta. Jeżeli nie wiesz jak go rozwiązać, to należy się z nim przespać." - moje
"Dalekosiężne plany mają to do siebie, że są jak króliki - często się walą." - moje

Awatar użytkownika
maziek
Posty: 8168
Rejestracja: 9 września 2006, 22:46

Re: Technologia łusek

#48 Post autor: maziek » 1 stycznia 2011, 20:37

Mam taką propozycję, aby mod przeniósł to od któregoś momentu do spraw pozatematycznych, bo ja mam jeszcze ochotę podrążyć, ale rzecz może się robi uciążliwa dla niezainteresowanych.
ukłony...

Awatar użytkownika
jac-t
Posty: 2133
Rejestracja: 23 kwietnia 2005, 16:59
Lokalizacja: Bydgoszcz
Kontakt:

Re: Technologia łusek

#49 Post autor: jac-t » 1 stycznia 2011, 21:39

Ja w tym powyższym wątku, już więcej chyba nie jestem w stanie powiedzieć.
"Nie dający spokoju problem jest jak piękna kobieta. Jeżeli nie wiesz jak go rozwiązać, to należy się z nim przespać." - moje
"Dalekosiężne plany mają to do siebie, że są jak króliki - często się walą." - moje

Awatar użytkownika
maziek
Posty: 8168
Rejestracja: 9 września 2006, 22:46

Re: Technologia łusek

#50 Post autor: maziek » 2 stycznia 2011, 11:29

Odpowiednie techniki wyciągną z Ciebie znacznie więcej ;) .
ukłony...

klaver

Re: Technologia łusek

#51 Post autor: klaver » 16 kwietnia 2011, 22:19

Nie wiem czy już było, ale jest tam dosyć ciekawy (chociaż przewidywalny) test łusek. Ponownie dowodzi, że poza ceną naprawdę trudno znaleźć jakieś zalety używania stali do produkcji łusek...

http://www.survivaltopics.com/forums/fi ... tions.html

ss100
Posty: 1481
Rejestracja: 7 marca 2006, 19:06

Re: Technologia łusek

#52 Post autor: ss100 » 16 kwietnia 2011, 23:00

No cena i dostepność, w niedobrych czasach miedź staje się zawsze towarem deficytowym. Inna sprawa to takie niby testy, stalowa amunicja w opakowaniach zbiorczych jest raczej dobrze zabezpieczona przed wilgocią .Ileś lat to funkcjonowało w UW i problemów nie było, ale tak naprawdę to cywilny użytkownik bierze co chce - a stalowa amunicja jest tańsza CenaCzyniCuda :)
PS mało kiedy widac żeby w tych testowanych kalibrach ktoś z Lapua strzelał -przeważnie szajsowata amunicja leci bo tania -przy zakupach idących w miliony sztuk (wojskowych) oszczędność była spora

Awatar użytkownika
Apolinary Koniecpolski
Posty: 2070
Rejestracja: 19 lipca 2008, 11:05
Lokalizacja: Smolanka

Re: Technologia łusek

#53 Post autor: Apolinary Koniecpolski » 17 kwietnia 2011, 00:27

A ja bym radził poczytać to:

http://strzelecka.net/viewtopic.php?f=2&t=873

ze szczególnym uwzględnieniem tego:
waliza pisze:Ze sprezystoscia mosiadzu to prawda, ale chodzi tu tez o inne jego wlasnosci. Nie zapieka sie w komorze, mozna powiedziec ze ma troche wlasciwosci samosmarujace, stalowa luska juz nie bardzo. Jest bardziej miekki niz material z ktorrego jest bron przez co nie kaleczy tejze. Miedz jest za miekka, same naboje latwo ulegaly by uszkodzeniu/znieksztalceniu. Pozatym czysta miedz jest bardzo wredna w obrobce i wytopie wlasnie prze to ze jest za miekka, idealny jest jej stop- mosiadz. luska po strzale nei wraca zupelnie do swoich rozmiarow, troszeczke sie jednak powieksza.A mosiadz peka wlasnie jak jzu napisalem z jednej strony przez naprezenia powstale wksutek zgniotu, stad wyżarzanie odprezajace w czasie produkcji, albo ze wzgledu na korozje miedzykrystaliczna powstałą w czasie dlugiego leżenia.Nie ma rzeczy idealnych.chociaz kto wie moze za kilka lat wejda luski z jakichs tworzyw sztucznych.

Czy w takim razie tylko o cenę się rozchodzi? ;)
Nie chcę mieć racji, w zupełności wystarczy że Was poróżnię lub choć rozdrażnię.
W sprawie prawdy proszę zgłaszać się do walizy Obrazek

ss100
Posty: 1481
Rejestracja: 7 marca 2006, 19:06

Re: Technologia łusek

#54 Post autor: ss100 » 17 kwietnia 2011, 11:50

Pewno że nie tylko o cenę chodzi, ale stalowe łuski miały powodzenie w innych realiach (wojna, socjalistyczne realia gospodarcze-kabelki w ścianach z aluminium do lat 80tych jeszcze często leciały, miedź była deficytowa wtedy) - godzono się z ich minusami w zamian za niższą cenę i dostepniejszy materiał.
Inna sprawa że broń była konstruowana pod taką amunicję i to funkcjonowało, na dzień dzisiejszy można powiedzieć że jest biodegradowalna - parę lat na glebie i po łusce.
Tak z poziomu zwykłego uzytkownika to lepiej patrzec z czego pocisk jest -na przykład S&B łuska mosiężna a pocisk w płaszczu stalowym tak ,,na oko,, twardszym niz w wolfie czy tam barnaule...

gazda
Posty: 5
Rejestracja: 3 kwietnia 2011, 17:26

Re: Technologia łusek

#55 Post autor: gazda » 23 kwietnia 2011, 18:11

kjn

Awatar użytkownika
Apolinary Koniecpolski
Posty: 2070
Rejestracja: 19 lipca 2008, 11:05
Lokalizacja: Smolanka

Re: Technologia łusek

#56 Post autor: Apolinary Koniecpolski » 24 lipca 2011, 01:10

Ładnych obrazków nigdy dosyć ;)

Obrazek

Obrazek
i kontynuacja(choć troszku nie na temat)
Obrazek


ps. jak "wyższe władze" zezwolą na dalsze rozszerzenie formuły tematu, to można by było wrzucić trochę informacji o robieniu płaszczy z odstrzelonych łusek bocznego zapłonu ;)
Ale wpierw gniewu Królika uniknąć trza ;)
Nie chcę mieć racji, w zupełności wystarczy że Was poróżnię lub choć rozdrażnię.
W sprawie prawdy proszę zgłaszać się do walizy Obrazek

Phouty
Posty: 5468
Rejestracja: 25 sierpnia 2008, 05:05
Lokalizacja: Terytorium Pod Obcą Okupacją

Re: Technologia łusek

#57 Post autor: Phouty » 24 lipca 2011, 03:18

Czy mnie starcze oczy zawodzą, ale jaka jest różnica pomiądzy krokami A11 i A12 pokazanymi na schemacie produkcji łusek?
No i wygląda mi na to, że to są łuski pod spłonki Berdana, czyli materiały poglądowe pochodzą z CCCP lub innego demoluda?
(Dobrze zgadłem)? :wink:
No good deed goes unpunished.
Μολων λαβε
"Przykro mi ale demokracja daje tylko złudzenie udziału we władzy." [bartos061]

Awatar użytkownika
Apolinary Koniecpolski
Posty: 2070
Rejestracja: 19 lipca 2008, 11:05
Lokalizacja: Smolanka

Re: Technologia łusek

#58 Post autor: Apolinary Koniecpolski » 3 sierpnia 2011, 02:39

Znalazłem na hamerykańckiej stronce - ale kto wie? ;)

Te poniżej są dosyć ciekawe(pod obrazkami odnośniki do większych rozdzielczości)

Obrazek
http://www.sodcity.com/gallery2/albums/ ... 5_Auto.jpg

Obrazek
http://www.sodcity.com/gallery2/albums/ ... tridge.jpg

Obrazek
Nie chcę mieć racji, w zupełności wystarczy że Was poróżnię lub choć rozdrażnię.
W sprawie prawdy proszę zgłaszać się do walizy Obrazek

Awatar użytkownika
Apolinary Koniecpolski
Posty: 2070
Rejestracja: 19 lipca 2008, 11:05
Lokalizacja: Smolanka

Re: Technologia łusek

#59 Post autor: Apolinary Koniecpolski » 10 marca 2012, 10:12

Tym razem Chrysler:

http://imperialclub.org/Yr/1945/46Ammo/Page14-15.jpg

Może później w tekście poszukam cóś o prochu - bo z rysunku wynikałoby iż stosowali myk podobny do tego przy wczesnych brytolskich 303.
Nie chcę mieć racji, w zupełności wystarczy że Was poróżnię lub choć rozdrażnię.
W sprawie prawdy proszę zgłaszać się do walizy Obrazek

asasello
Posty: 3846
Rejestracja: 9 sierpnia 2004, 09:59
Kontakt:

Re: Technologia łusek

#60 Post autor: asasello » 10 marca 2012, 17:13

Są jakieś normy wytrzymałości spłonek?
Np. na przebicie czy "wydmuchnięcie".
"Na wieczne wirowanie, na bezszelestną mękę
Na gniazda niezaznanie, na przeklinanie piękna."
Zaszczepimy posłów?

ODPOWIEDZ