Pytanie na Nowy Rok - jak robi się łuski?

Broń współczesna

Moderator: Moderatorzy

Wiadomość
Autor
Awatar użytkownika
maziek
Posty: 8182
Rejestracja: 9 września 2006, 22:46

Pytanie na Nowy Rok - jak robi się łuski?

#1 Post autor: maziek » 1 stycznia 2007, 20:43

Zacznijmy od takiej zwykłej "typowej" powiedzmy mauserowskiej. Denko (kryza i zmienna grubość ścianek) jest na tyle skomplikowane, że pachnie to obróbką skrawaniem. Bo odlewnictwo to tu chyba ze względów wytrzymałościowych nie wchodzi w rachubę. Z kolei szyjka musi być jakoś obciskana. Chyba że najpierw się wykonuje łuskę bez denka a denko łaczy z resztą w ostatnim kroku - ale mi na to nie wygląda. Jeśli była obróbka skrawaniem, to musiało być i polerowanie bo nie widać śladów tej obróbki (choć na naboju od naganta który mam owszem tak).
ukłony...

Awatar użytkownika
Królik
Moderator
Posty: 1055
Rejestracja: 27 lutego 2006, 08:03

#2 Post autor: Królik » 1 stycznia 2007, 22:37

A mi wykonanie łuski pachnie raczej tłoczeniem.

Awatar użytkownika
waliza
Site Admin
Posty: 8536
Rejestracja: 30 marca 2004, 21:28
Lokalizacja: Teneryfa, albo inna wyspa z taka samą flagą
Kontakt:

#3 Post autor: waliza » 1 stycznia 2007, 22:48

Ha, dobre pytanie , sam kiedyś byłem ciekaw.Troche tego jest wiec jakos to streszcze.Opis wykonaia luski i pare rysunkow mysle sprawe wyjasni. Łuski robi sie z jednego krążka blachy. Jedyne skrawanie to ten rowek kryzy-wtok.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

o, tak bedzie najlepiej, nie bede ksiazki przepisywal. Istnieja z pewnoscia pewne roznice pomiedzy poszczegolnymi producentami. Sposob montazu splonki na rozne lakiery, lub bez lakierow. Oczywiscie luska sie nieco rozni zaleznie od rodzaju stosowanej splonki.Sklad mosiadzow tez pewnie sie rozni.Pewne operacje tez.Ale sa to drobne szczegoly. Z tego co moge jeszcze dodac to to , że pomimo wielu zalet lusek mosieznych maja one krotszy czas przechowywania niz stalowe. Stalowe odpowiednio zakonserwowane moga lezec dluzej niz mosiezne. Luski mosiezne pekaja z czasem ,samoistnie lub w czasie strzalu poprzecznie na szyjce i w poblizu dna.Przyczyna tego są napręzenia wewnetrzne powstale podczas obrobki plastycznej na zimno , duzy stopien zgniotu oraz sezonowanie w warunkach zmiennych temperatur, według innej teorii sezonowe pękanie jest bardziej uzaleznione od niejednorodnosci naprezen wlasnych niz warotsci naprężen.Wedlug jeszcze innej przyczyna pekania jest korozja na granicach ziarn spowodowana obecnoscia par amoniaku w atmosferze.
Obecnie za najbardziej prawdopodbna uwaza sie hipoteze o korozji elektrochemicznej :D
nie chcę mieć racji, szukam prawdy/ Baikal 27/ Weatherby PA08/ Hatsan Escort Magnum.

Awatar użytkownika
jac-t
Posty: 2133
Rejestracja: 23 kwietnia 2005, 16:59
Lokalizacja: Bydgoszcz
Kontakt:

#4 Post autor: jac-t » 2 stycznia 2007, 13:52

Dobrze, że pytasz bo sam keidyś szukałem na necie i nic szczególnego nie znalzałem.
Waliza skad Ty beirzesz te wszystkie polskie ksiązki??
PS zdjecie 3 od dołu jest do poprawki.
"Nie dający spokoju problem jest jak piękna kobieta. Jeżeli nie wiesz jak go rozwiązać, to należy się z nim przespać." - moje
"Dalekosiężne plany mają to do siebie, że są jak króliki - często się walą." - moje

ss100
Posty: 1486
Rejestracja: 7 marca 2006, 19:06

#5 Post autor: ss100 » 2 stycznia 2007, 14:19

Ten rowek (wtok-kryza) to też krązkiem formują , kiedyś widziałem urywek jakiejś kroniki i akurat to pokazali. Prawie bezodpadowa technologia :lol:
Andrzej

Awatar użytkownika
maziek
Posty: 8182
Rejestracja: 9 września 2006, 22:46

#6 Post autor: maziek » 2 stycznia 2007, 18:00

Ależ to jest skomplikowane, tyle operacji. Sądziłem, że jeden automat "bije" taki półprodukt - tulejki z denkiem, drugi skrawa w denku kryze i otwór na spłonkę, trzeci wstawia spłonkę a czwarty działa tak jak maszyna do butelkowania mleka - chwyta gotową łuskę za szyjkę, sypie proch i na koniec "kapsluje" pociskiem...

A ile w handlu kosztuje 1szt. amunicji powiedzmy pistoletowej, czy karabinowej? Co prawda produkcja masowa, ale przy takim zachodzie to łuska powinna byc bezcenna...
ukłony...

Awatar użytkownika
waliza
Site Admin
Posty: 8536
Rejestracja: 30 marca 2004, 21:28
Lokalizacja: Teneryfa, albo inna wyspa z taka samą flagą
Kontakt:

#7 Post autor: waliza » 2 stycznia 2007, 18:15

Luska jest najdrozszym elementem naboju strzeleckiego.Fote zaraz poprawie. Ksiazki sa z politechniki swietokrzyskiej i WATu tam sa specjalnosci jak technologia uzbrojenia i inne, sa to skrypty uczelniane.Rowek w lusce jest skrawany a wygladalo to jak robione krążkiem bo to był nóż krążkowy najprawdopodbniej :D

jeszcze wykopałem pare rzeczy:

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek


oczywiscie to dotyczy lusek dostosowanych do splonek Berdana. Do Boxera bedzie nieco inaczej i raczje prosciej. Swoja droga ciekawe czemu kraje o ustroju wiecznej szczęsliwosci tak uparcie sie trzymaly tych trudniejszych i drozszych lusek?splonki wymienic nie idzie.Z luską kupa roboty.

Na marginesie to mam tez sporo o obrobce wykanczajacej luf ,np honowaniu. Może milosnikom amerykanskiej tandety i docierania luf w domu tez zapodac co nieco?
:wink:

Wujek, nie wstawiaj takich wielkich fotek, bo rozwalają Forum. Jeszcze raz, a będe wnioskował do Admina o bana dla ciebie. Jasne? ;)

Królik
Ostatnio zmieniony 2 stycznia 2007, 18:46 przez waliza, łącznie zmieniany 1 raz.
nie chcę mieć racji, szukam prawdy/ Baikal 27/ Weatherby PA08/ Hatsan Escort Magnum.

Awatar użytkownika
maziek
Posty: 8182
Rejestracja: 9 września 2006, 22:46

#8 Post autor: maziek » 2 stycznia 2007, 18:35

Wychodzi na to, że o ile takiego Stena da sie zmajstrować w garażu praktycznie, to już wytworzyć samemu amunicji od podstaw się nie da. Trochę to stoi na głowie, diabeł jak zwykle tkwi w szczegółach...
ukłony...

Awatar użytkownika
waliza
Site Admin
Posty: 8536
Rejestracja: 30 marca 2004, 21:28
Lokalizacja: Teneryfa, albo inna wyspa z taka samą flagą
Kontakt:

#9 Post autor: waliza » 2 stycznia 2007, 18:51

tu jest ta zepsuta stronka:
[img=http://img101.imageshack.us/img101/5783/pict0860hs0.jpg]

kto chce niech sobie lepiej to pozgrywa bo na tych fotosikach i innych za dlugo to nie lezy.
nie chcę mieć racji, szukam prawdy/ Baikal 27/ Weatherby PA08/ Hatsan Escort Magnum.

ss100
Posty: 1486
Rejestracja: 7 marca 2006, 19:06

#10 Post autor: ss100 » 2 stycznia 2007, 21:31

Co do spłonek to myślę że spłonka Berdana przetrwała dłużej w demoludach z wielu powodów. Pierwszy to to że posiadano technologię masowej i taniej produkcji łusek stalowych ( ze spłonkami berdana) i nie opłacało się zmieniać, drugi to typowe opuźnienie ale i brak zapotrzebowania na łuski nadające się do reelaboracji (teraz też mało kto sie w to bawi u nas w kraju), no i spłonka prostsza, tylko jeden element :wink: . Dla zwykłego użytkownika to sprawa nie istotna.
Co do twoich Waliza fotoskanów to szkoda je tak bunkrować :lol: , jak by te żadkie pozycje przerobić na jpg lub pokusić się o format djvu (czy jakoś tak-ten stosowany w bibliotekach internetowych) to by bylo super.
Jak byś miał czas i chęci to dawaj ten materiał o lufach-fotki też są dobre,
z góry dziękuje.
Andrzej

Botras
Posty: 1032
Rejestracja: 8 października 2005, 22:46

#11 Post autor: Botras » 2 stycznia 2007, 21:37

Nie powiem, by linki działały :?
Where do they put the bait?

Awatar użytkownika
waliza
Site Admin
Posty: 8536
Rejestracja: 30 marca 2004, 21:28
Lokalizacja: Teneryfa, albo inna wyspa z taka samą flagą
Kontakt:

#12 Post autor: waliza » 2 stycznia 2007, 22:38

Sorry za te wielkie foty , w czasie wklejania walnely stronki i wklejalem na dwoch roznych. Wrzuce to na serwer i bedzie git i nie zniknie po czasie

Opier od moda dostałem to poprawiam co by nie podpaść

http://strzelecka.net/obrazki/ammo/122.jpg

http://strzelecka.net/obrazki/ammo/123.jpg

http://strzelecka.net/obrazki/ammo/124.jpg

http://strzelecka.net/obrazki/ammo/125.jpg

http://strzelecka.net/obrazki/PICT0860.JPG

http://strzelecka.net/obrazki/PICT0861.JPG

http://strzelecka.net/obrazki/PICT0862.JPG
nie chcę mieć racji, szukam prawdy/ Baikal 27/ Weatherby PA08/ Hatsan Escort Magnum.

Awatar użytkownika
maziek
Posty: 8182
Rejestracja: 9 września 2006, 22:46

#13 Post autor: maziek » 3 stycznia 2007, 11:21

A jeszcze, tak historycznie, pierwsze były chyba łuski z kryzą wystającą i bez szyjki, czyli podobne do dzisiejszych od broni śrutowej, tylko mosiężne. (Mam na myśli fazę po nabojach kartonowych czy z zapłonem igłowym).

Obrazek

Taką łuskę było bez porównania łatwiej wykonać, ale interesuje mnie czy w tej pionierskiej fazie też było to z jednego kawałka, czy denko było osobno i jakoś zawalcowywane na tej wystającej kryzie? To by w zasadzie umożliwiało prosty, rzemieślniczy wyrób z rurek mosiężnych i krążków z blachy za pomocą prostego narzędzia do rozwalcowania krawędzi rurki do kołnierza oraz matrycy do bicia denek z miejscem na spłonkę, plus drugie urządzonko do zawalcowywania denka na łusce. Takimi urządzeniami (do wykonania kołnierza na rurce i do zawalcowania tagiego kołnierza) dysponuje każdy majster naprawiający chłodziarki czy klimę.
ukłony...

Awatar użytkownika
waliza
Site Admin
Posty: 8536
Rejestracja: 30 marca 2004, 21:28
Lokalizacja: Teneryfa, albo inna wyspa z taka samą flagą
Kontakt:

#14 Post autor: waliza » 3 stycznia 2007, 14:43

Trudno jedoznacznie okreslic jaki naboj byl pierwszy i czy to byl juz naboj czy kombinacja patrzac np na cos nabojopodbnego pana Potteta. Pierwszy byl z pewnoscia kapiszon. Zwykla wytloczona miseczka.Tak bylo najprosciej. Ten kapiszon wyewoluowal w naboj bocznego zaplonu, najpierw poprzez floberta do obecnej postaci. Klopotow i tak bylo z tym sporo. Jakosc mosiadzu i brak wiedzy powodowala pekanie,zwlaszcza na krawedzi kryzy.Zobacz na municion.org jak kombinowali zeby dopracowac jakis ksztalt luski:) crispiny i inne cudaki. Takze naboj lefaucheux to zwykla miseczka jak kapiszon tylko nieco dluzsza. Dlugi czas radzono sobie stosujac plastyczny metal - miedz. Niestety jednak zbyt plastyczny. Pozatym naboj z bocznym zaplonem mial ograniczenia moacy. Najmocniejszy to chyba ten ze spencera. Im mocniejszy naboij tym mocniejsza musi byc luska ale dno musi miec cienkie zeby iglica dala rade je wgniesc.Druga droga to typowe dzis naboje mysliwskie. Terkturowa tulejka,tekturowe dno i okucie z mosieznej blachy, niestety to tez sie okazalo niewystarczajace i np w takim karabinie Snidera bylo po prostu okresem przejsciowym z koniecznosci bowiem dopracowywano wlasnie technologie obrabiania mosiadzu. Pierwsze szerzej znane luski z prawdziwego zdarzenia to o o ile pamietam naboj do Martini-henry. Pierwsze luski mimo butelkowatego ksztaltu byly dzielone- tulejka zwijana z blachy ze szwem i dno chyba toczone.dosc szybko zastapiono je juz normalnymi luskami tloczonymi. To co maziek piszesz o wyrobie lusek z bocznym zaplonem sie zgadza, mniej wiecej tak by to wygladalo i maszynka tez podobna ale gwarantuje ci ze sie zdziwisz jakiej precyzji tu potrzeba i jak kazda luska bedzie inna :lol: . Generalnie luski to nic innego jak tloczenie mosiadzu . Zadna specjalna technika dla lusek tylko zwykle opercje stosowane w wielu innych porduktach. Jak ktos jest ciekaw to niech poszuka takich tematow jak wyciskanie rur bezszwowych na zimno i produkcja/formowanie mieszków z blachy mosieznej.
nie chcę mieć racji, szukam prawdy/ Baikal 27/ Weatherby PA08/ Hatsan Escort Magnum.

Awatar użytkownika
maziek
Posty: 8182
Rejestracja: 9 września 2006, 22:46

#15 Post autor: maziek » 3 stycznia 2007, 18:40

Czapki z głów Waliza, Ty to jestes obkuty w te klocki! Czy to zawodowo czy hobbystycznie - jeśli można zapytać?

Odnośnie tego, że miedź za miękka a mosiądz pęka - kiedyś coś takiego przeczytałem, że mosiężna łuska była wspaniałym wynalazkiem, ponieważ z racji swej sprężystości może być "luźna" w komorze (czyli nie ma zacięć) a w czasie strzału sprężyście "rozprasowuje" się po ścianach komory, tak, że w istocie całę ciśnienie jest przenoszone przez ściany komory a nie łuskę, po czym znów wraca do poprzedniego wymiaru i łatwo ją usunąć. Więc w zasadzie dlaczego pęka - jeśli gros pracy wykonuje komora. I czy dlatego miedź niedobra, że jako plastyczna nie powracała po strzale do poprzednich wymiarów?
ukłony...

ODPOWIEDZ